Ruszyła oficjalna strona Komitetu Opieki nad Grobami Dziennikarzy Polskich na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Jest ona dostępna pod adresem: http://www.dziennikarzelyczakow.strefa.pl/.
Komitet prosi o pomoc w nawiązaniu kontaktu z rodzinami zmarłych dziennikarzy lwowskich. Interesuje nas czy mają oni potomków albo krewnych w Polsce. Z tego co wiemy Aleksander Milski był spokrewniony z powojennym warszawskim aktorem Stanisławem Milskim (znany z roli profesora Gąsowskiego w filmie „Szatan z siódmej klasy").
Potrzebna też jest pomoc w lokalizacji grobów. Na razie udało się nam odnaleźć zaledwie kilka grobów. Byliśmy w przeddzień Wszystkich Świętych, więc ruch na cmentarzu był duży, również w tamtejszym archiwum. Myślę, że uda się ustalić przez zimę resztę pól. Jak już będziemy mieć pola pochówku, to problemem będzie odnalezienie na nich grobów, bo Łyczaków jest ogromny, pola są ponumerowane chaotycznie i to są duże przestrzenie, a ponadto mogą być groby zniszczone.
Komitet Opieki nad Grobami Dziennikarzy Polskich na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie
Autor: Jolanta Danak-Gajda
08.12.2009.
Rzeszowscy dziennikarze czyszczą grobowiec w którym pochowany jest Aleksander Milski.
W Rzeszowie powstał Komitet Opieki nad Grobami Dziennikarzy Polskich na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Utworzyli go dziennikarze związani z Polskim Radiem Rzeszów. Chcemy otoczyć opieką mogiły, na których już nikt nie zapala zniczy, by nie odeszła w niepamięć ważna część historii Polski na Kresach. Według naszej wiedzy na Łyczakowie znajduje się około 50 mogił, zachowanych w bardzo różnym stanie. Na początek planujemy oczyścić je, a potem jeśli tego wymagają zakonserwować, uzupełnić ubytki na grobowcach i zagospodarować otoczenie. Zdajemy sobie sprawę, że trzeba będzie kilku lat pracy i zaangażowania poważnych środków. Dlatego pragniemy zaszczepić tą ideą środowisko dziennikarskie i miłośników Kresów Wschodnich w całej Polsce, oraz Polaków mieszkających we Lwowie. Na specjalnym koncie gromadzimy pieniądze na ten cel. Oto jego numer: 95 1540 1131 2113 6200 0730 0001. MSWiA właśnie wyraziło zgodę na taką zbiórkę.
Na stronie www.szukajwarchiwach.pl ruszyła, oczekiwana od dwóch lat, testowa wersja Zintegrowanego Systemu Informacji Archiwalnej - ZoSIA. Ta internetowa aplikacja jest narzędziem do opracowywania oraz udostępniania online zbiorów archiwów państwowych. W przyszłości ZoSIA będzie jedynym system informacji archiwalnej stosowanym przez Archiwa Państwowe. Planowane jest udostępnienie systemu innym archiwom, muzeom, bibliotekom, organizacjom społecznym oraz instytucjom, które gromadzą zbiory archiwalne. Docelowo w systemie mają być dostępne informacje i kopie cyfrowe dokumentów ze wszystkich archiwów państwowych. Na początek wersja testowa udostępnia około 70 tys. skanów ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lublinie. Są to m.in. materiały Urzędu Wojewódzkiego Lubelskiego (1919 -1939), Związku Walki Zbrojnej - lubelskiego okręgu Armii Krajowej (1940-1945), Polskiej Armii Wyzwoleńczej (1950) czy Komendy Obrońców Polski (1940-1943). Liczba skanów i instytucji je udostępniających ma systematycznie rosnąć.
Mam takie zdjęcie z Wołynia, w moim rodzinnym albumie. Nie wiem kto jest na zdjęciu ani gdzie i kiedy zostało zrobione. Mam wrażenie, że je gdzieś widziałem w internecie... może ktoś coś kojarzy?
70 lat temu rozpoczął się najazd sowiecki na polskie Kresy Wschodnie. Wkraczająca do Polski Armia Czerwona dokonała licznych zbrodni wojennych na jeńcach i ludności cywilnej. Ocenia się, że jej ofiarami padło ok. 2,5 tys. polskich żołnierzy, policjantów i cywilów. W dziele tym wspierały ją działające na zapleczu bandy bolszewickie, często złożone ze zwykłych kryminalistów. Informacje o zbrodniach popełnionych w tym okresie są niepełne, często sprzeczne. Poniżej prezentuję mocno niekompletną listę pierwszych ofiar tej wojny – poległych i zamordowanych w dniu 17 IX 1939 r. Datę śmierci przypadającą na ten dzień jednoznacznie udało się stwierdzić jednie dla 35 zidentyfikowanych osób. Z zebranych danych wynika, że tego dnia poległo ponad 45 żołnierzy o nieznanych nazwiskach. Drugie tyle stanowią osoby, co do których nie jest pewne, czy zginęły dokładnie tego dnia, lub tego dnia zaginęły. Ile osób faktycznie poniosło śmierć pierwszego dnia wojny polsko-sowieckiej prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.
Symbolem Kampanii Wrześniowej stała się obrona Westerplatte. Nie wszyscy są świadomi, że wśród obrońców półwyspu znaleźli się żołnierze z Kresów Wschodnich.
1 września 1939 r. załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte składała się z 205 osób – wojskowych i cywilów. W grupie tej udało się zidentyfikować 50 żołnierzy pochodzących z Kresów Wschodnich. Liczba ich może być większa, gdyż badaczom dotychczas nie udało się ustalić miejsca urodzenia lub zamieszkania wszystkich żołnierzy. Największa grupa Kresowiaków pochodzących z powiatów Szczuczyn, Brasław i Lida służyła w 85 Pułku Piechoty Nowowilejka, 77 Pułku Piechoty Lida, 86 Pułku Piechoty Mołodeczno i 5 Pułku Piechoty Wilno. Żołnierze ci wzmocnili załogę Składnicy Tranzytowej nieomal w ostatniej chwili – w lipcu i sierpniu 1939 r. W walkach na Westerplatte zginęło 2 Kresowiaków (na 15 poległych).